Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giełda i Forex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giełda i Forex. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 lutego 2017

Uparty jak osioł, czyli kolejna próba na S&P500

Forex

Czy amerykańska giełda może się wspinać w nieskończoność? Pewnie może. Drukowana hossa trwa w najlepsze i nikt nie zna dnia ani godziny korekty. Na wykresie rysuje się kolejna konsolidacja, więc dla mnie kolejna próba na złapanie lokalnego szczytu. Jak zwykle sukces jest mało prawdopodobny (gra przeciwko trendowi), ale za to z bardzo bliskim stopem.


GPW


Póki co dobrze, a nawet bardzo dobrze. Pozostałe spółki (po sprzedaży na początku roku Synthos) generalnie realizują wariant pozytywny, a cały portfel jest na ponad 15% plusie.


wtorek, 10 stycznia 2017

Szampański początek nowego roku, czyli pierwsze duże żniwa na GPW

W roku 2016 specjalnie dużo się nie działo, jeśli chodzi o wynik finansowy związany z inwestycjami wysokiego ryzyka. Podczas budowy portfela na GPW były nieuniknione wpadki (np. Energa), jak i dobre wybory (np. PROCHEM). Na rynku forex też dużo nie działałem (parę zagrań opisałem na blogu). Suma summarum wartość zamkniętych transakcji za zeszły rok oscylowała wokół „zera”. Na początku tygodnia zamknąłem pierwszą istotną pozycję, która będzie miała znaczący wpływ na wynik finansowy roku 2017.

czwartek, 15 grudnia 2016

Ślepy Portfel; czyli czas na pierwsze podsumowania

Pomału zbliża się koniec roku 2016, czas wiec na pierwsze podsumowania. Zaczynamy od Portfela Ślepego, który wystartował na wiosnę z paroletnim horyzontem czasowym – link do posta majowego. Gwoli przypomnienia zacytuję: „Na początku maja dostałem zlecenie na zagospodarowanie 300 tys. złotych poprzez zakup akcji notowanych na GPW. Osoba, która jest dysponentem tej kwoty nie zna się na inwestowaniu na giełdzie, ale w ramach dywersyfikacji wolnych środków finansowych chce mieć cześć aktywów w takiej właśnie formie, oraz czerpać zyski w postaci dywidend ... W doborze spółek nie interesowało nas czy są „tanie” czy „drogie”. Naszym zadaniem było prześledzenie za parę lat wstecz dużej ilości przedsiębiorstw, ich historii finansowej, oraz co też bardzo ważne, zachowań wobec akcjonariuszy mniejszościowych i z tego wybrać 10 najlepiej spełniających zakładane kryteria. Klient nie ma większego pojęcia co kupuje. Dla niego to Czarna Skrzynka, której zadaniem jest produkować pieniądze (ale ma świadomość, że Skrzynka ta może też stracić na wartości).” No to zobaczmy co to Czarne Pudło wyprodukowało...

środa, 30 listopada 2016

Zamiast szczupaka małe płotki, czyli koniec przygody na lirze

Wcześniejsze założenia, jak to zwykle bywa, okazały się nieprawdziwe. Dolar póki co, ani myśli się osłabiać, a waluty „emerging markets”, ani myślą się umacniać. Początkowy obiecujący ruch „na południe” na parze USDTRY szybko osłabł, a kurs zaczął poruszać się w wąskim kanale bocznym. Ponieważ moje oczekiwania, co do gwałtownego umocnienia się liry zostały negatywnie zweryfikowane przez rynek, to podjąłem próbę pogrania w tej tworzącej się formacji. Co ciekawe, dodatkowo można było znaleźć częste zależności godzinowe powiązane z lokalnymi górkami i dołkami, więc szanse na zarobek rosły.

poniedziałek, 28 listopada 2016

Forex, GPW i lokaty, czyli zmiany w portfelu przed końcem roku

Lokaty

Najpierw krótko o lokatach. Generalnie cały czas udaje mi się utrzymać oprocentowanie na poziomie 3% i więcej (przejściowo, kiedy nie mam atrakcyjnej oferty lokaty, to korzystam z konta oszczędnościowego w Lionsbanku ze stawką 2,7%). Co prawda na te trzy procent trzeba polować, ale okazji nie brakuje (czasami warto wykazać się własną inicjatywą). Ostatnio skończyła mi się lokata w SKOK Nike, a próba rozmowy z „panią w okienku”, o kontynuacji na takich samych warunkach, nie dała rezultatu (oferowano mi 2,3% w ramach przedłużenia). Ale trochę już specyfikę SKOKów poznałem, więc napisałem pismo do zarządu. Ten zaś przychylił się do mojej propozycji i mam kolejne sześć miesięcy na 3%.

czwartek, 15 września 2016

Podwajamy stawkę, czyli niech moc dźwigni forex będzie z nami

Nakręcona sprężyna w dwumiesięcznej konsolidacji na S&P 500 została zwolniona. W piątek mięliśmy wahnięcie do dołu o ponad dwa procent, a w poniedziałek do góry o prawie dwa procent. Prawie robi różnicę. Indeks doszedł do poziomu 2162,4 punktów, a poziom mojej zajętej pozycji krótkiej i jednocześnie stop los wynosił 2165 punktów. Uwzględniając jeszcze spread było o „włos” od wyrzucenia mnie z rynku. Tym razem się udało. W takich momentach dawniej potrafiłem przesuwać poziom obrony (bo rynek przecież zaraz zawróci), co zazwyczaj powodowało kolejną stratę. Teraz jak widzę taką sytuację to wyłączam komputer i idę np. pobiegać, żeby chwilowe emocje nie zmieniały wcześniej założonego planu.

niedziela, 11 września 2016

Jaka piękna katastrofa, czyli jest szansa na zarobek

No wreszcie. Po dwóch miesiącach bujania się na S&P500 mamy wreszcie zdecydowany ruch – 2,45%. Osobiście nie pamiętam tak długiej konsolidacji tego indeksu ze zmiennością poniżej jednego procenta. Jak na razie jest to książkowy przykład analizy technicznej, gdzie można było spokojnie zająć pozycję oraz ustawić stop loss dla pozycji krótkiej ok. 2190 punktów (S&P500 future), który nie został wybity. Sam nie raz byłem ofiarą fałszywych ruchów, po których rynek zawracał o 180 stopni, a mnie zostawiał ze stratą pomimo tego, że dobrze przewidziałem trend. A tu wszystko jak w podręczniku, bez takich zagrywek.  

środa, 31 sierpnia 2016

Ciąg dalszy dobrych zmian w energetyce, czyli jak okradać akcjonariat mniejszościowy

W lipcu pojawił się pomysł aby największa firma energetyczna w kraju (na wniosek skarbu państwa) podwyższyła swój kapitał, ale w dosyć niestandardowy sposób. Nominalna wartość akcji PGE ma zostać podniesiona z 3 zł do 13 zł poprzez sztuczny zabieg księgowy zdejmujący z bilansu kapitał zapasowy, czyli zysk z lat ubiegłych. Myślałem że skończy się tylko na pomyśle, ale ostanie informacje wskazują na to, że zostanie on wprowadzony w życie.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Nowa pozycja na forex oraz zmiany w portfelu akcyjnym GPW

Mija przeszło rok od kiedy buduję portfel „dywidendowy”. Do portfela z założenia mają trafiać spółki, które na podstawie danych historycznych regularnie płacą dywidendę i mają dobre perspektywy na przyszłość. Stopa dywidendy powinna znacznie przekraczać oprocentowanie lokat bankowych (obecnie 2-3%). Ważna jest też płynność, czyli spółka nie może mieć zbyt małej kapitalizacji, tak żeby w „razie co” można było sprawnie zamknąć pozycję. Pomimo, że GPW cały czas dołuje (zaczynałem kupowanie gdy WIG20 oscylował w około 2.100 punktów, a dziś jest dużo niżej - ok. 1.800 punktów) wyniki mojego portfela nie są takie złe. W ostatnim tygodniu po raz pierwszy sprzedałem jeden walor i dokupiłem spory pakiet akcji innej spółki. Dodatkowo zająłem krótką pozycję na forexie, o czym niżej.

wtorek, 12 lipca 2016

Czym się różni optymista od pesymisty, czyli podsumowanie II kwartału

Drugi kwartał za nami, tak więc pora na podsumowania. Są one o tyle ważne, gdyż dzięki nim możemy z perspektywy czasu dostrzegać zarówno nasze dobre jak i złe posunięcia. Warto zderzyć rzeczywiste wyniki z przyjętymi założeniami i na tej podstawi wyciągać wnioski na przyszłość. Mi tego typu działania znacznie pomagają w życiu, gdyż jako niepoprawny optymista często zbyt subiektywnie podchodzę do wielu rzeczy. A propos patrząc na naszą giełdę przypominam sobie stary kawał „z brodą” – czym się różni pesymista od optymisty. Pesymista mówi, że już gorzej być nie może, a optymista… może, może:)

środa, 18 maja 2016

Inwestowanie na ślepo, czyli jak zagospodarować 300 tysięcy złotych, oraz o oślej premierze na rynku obligacji i nowych lokatach

Wiosna już w pełni, a w raz z nią kolejne ciekawe pomysły inwestycyjne. O ile z założenia wcześniej nie inwestowałem w obligacje korporacyjne (zbyt duży poziom ryzyka do zysku), to właśnie pojawiła się oferta, która jest dla mnie do zaakceptowania. Dodatkowo na wiosnę obudziły się banki i skoki z atrakcyjnymi propozycjami lokat. A wisienką na torcie było zlecenie inwestycyjne, które sklasyfikowałem jako „Ślepy Portfel”.

sobota, 30 kwietnia 2016

Pieniądze to nie wszystko...czyli remedium na zimowe sadło oraz nowe zakupy na GPW

Zgodnie z przyjęta strategią cały czas przyglądam się naszej giełdzie i wybieram kolejne spółki do mojego portfela (z założenia dywidendowego). Teoretycznie to chyba najbardziej rentierski z rentierskich pomysłów lokowania kapitału. Dzięki istnieniu giełdy mamy dostęp do setek spółek, których możemy się stać w dowolnym momencie udziałowcami, a spółka powinna się z nami dzielić zyskiem (bez udziału pracy własnej). Warto pamiętać, że akcje dużej spółki (np. telekomunikacyjnej, energetycznej, czy Cocacoli:) są na pewno lepszym wehikułem ochronnym przed inflacją niż lokata bankowa (czy ogólnie przechowywanie oszczędności w postaci gotówki). Oczywiście z drugiej strony czai się cała masa ryzyk ekonomicznych, politycznych itp., itd. i potencjalną stratę trzeba mieć w tyle głowy.

środa, 13 kwietnia 2016

Nowa inwestycja rentierska; przegląd portfela GPW i jeszcze parę słów o ustawie rolnej

Tytułem wstępu jeszcze parę słów o wchodzącej w życie nowej ustawie rolnej autorstwa PiS. O ile uchwalona w wakacje 2015 roku ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego autorstwa PO i PSL była już karkołomna i mocno utrudniała handel ziemią, to co nam fundują teraz rządzący w praktyce „zamraża” na lata wszelkie poważniejsze transakcje. Gdyby oceniać to kryteriami giełdowymi to gospodarstwo, które sprzedałem na przełomie roku, z punktu widzenia inwestycyjnego właśnie dostaje nową rekomendację z wyceną „0” złotych. Niezależnie jakby kształtowała się cena ziemi rolnej, to od maja 2016r. nie będzie istniała druga strona transakcji zdolna je kupić (no chyba że Kościół:). Uff… – z mojej najlepszej historycznie inwestycji (zwrot przeszło 1000%) zostałbym z ręką w nocniku. No ale udało się i dziś krótki opis kolejnych pomysłów.

środa, 17 lutego 2016

GPW, forex i pomyłek bankowych końca nie widać

Dziś o nowej (starej) pozycji na forex, zestawienia pozycji na GPW oraz ciąg dalszy ciekawostek o lokatach bankowych.

Forex

Cena surowca amerykańskiego gazu ziemnego na dobre zagościła przy poziomach dwa dolary i niżej. Jeszcze parę miesięcy temu wartość ta wydawała się mało prawdopodobna - ale własnie przy tych poziomach zakładałem zajęcie pozycji. No ale po tym co się wydarzyło na ropie w ostatnim czasie jeszcze mocniej widać, że są rzeczy o których się analitykom nie śniło. Dla spekulanta kolejny wniosek: a) nikt nie zna przyszłości; b) zawsze rozważ wariant skrajnie negatywny. To co kiedyś mogło by się wydawać super okazją dziś już nią nie jest. Ja jednak zgodnie z wcześniejszymi złożeniami zająłem niedużą pozycję długą na natura gas.



O ile dalsze duże spadki są już chyba mało prawdopodobne, to całkiem możliwa jest długa konsolidacja przy tych poziomach cenowych. Wtedy też koszta związane ze zmianami serii kontraktów (contango) zjedzą mój depozyt i pozycja zostanie zamknięta ze stratą, pomimo tego, że na wykresie cena może być nawet wyższa od ceny otwarcia pozycji.

GPW

Cały czas jako najlepszą inwestycję „agresywną” obstawiam naszą rodzimą giełdę (w związku z tym moje zaangażowanie w tym roku na forex będzie na pewno dużo mniejsze - kwestia ryzyka). Przez ostatnie miesiące kupowałem wg mnie niedowartościowane akcje spółek dywidendowych (z horyzontem czasowym powyżej jednego roku). Na razie wszystko zgodnie z oczekiwaniami. Po dzisiejszej sesji zysk/strata portfela akcji oscyluje wokół zera. Zestawienie nie uwzględnia jednak dywidend wypłaconych w zeszłym roku (Netia i Synthos).



Lokaty i banki

Tutaj jak zwykle. Pewne jak w banku – czyli pilnuj swoich lokat i wartości naliczonych odsetek. Jedna z ostatnich promocji Raiffeisen Polanku obiecywała 4%. Promocja się zakończyła, a promocyjnych odsetek "ani widu ani słychu". Trzy telefony na infolinię nie wystarczyły. Dopiero stosowne pismo wywołało reakcję banku i wypłatę brakujących pieniędzy przez naszą instytucję zaufania publicznego.


Mój sposób na „pomyłki” bankowe to prosty arkusz Excela. Notuje w nim wszystkie zakładane lokaty wraz z przewidywanymi odsetkami i datą wygaśnięcia. To pozwala na szybką weryfikację właściwej kwoty odsetek (w dniu zakończenia).

I czarny humor na koniec

Za chwilę mamy pewnie kolejną upadłość skoku. W kolejce czeka Kasa Polska. Mam tam jeszcze lokatę na 4%, która wygasa na początku marca. Ale zgodnie z zapowiedzią KNFu pieniądze prawdopodobnie odbiorę w PKO lub BZWBK:) - co nie jest takie złe, bo w tym skoku jest spora prowizja od przelewów, a jak będzie upadłość to transfer będzie darmowy. 

czwartek, 10 grudnia 2015

O polityce, teoriach spiskowych oraz nowej pozycji na forex

O polityce
Nawiązując jeszcze do opisywanej wcześniej ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, nowy minister ostatnio powiedział o niej "że jest ona bublem prawnym; zablokowałaby obrót, a nie zabezpiecza przed nieformalnym wykupywaniem ziemi przez osoby, które nie zajmują się rolnictwem". I tu trzeba się całkowicie z nim zgodzić. To zaś jest impulsem do krótkich (osobistych) dywagacji politycznych, których zazwyczaj unikam. Nigdy nie głosowałem na takie partie "ludowe" jak PiS czy SLD. Raz jako wolnorynkowy liberał dałem się skusić obietnicą 3x15; a jak się skończyło wiadomo - ciepłą wodą w kranie i likwidacją OFE. Stąd naszły mnie przemyślenia - co poszczególne partie na przestrzeni ostatnich lat zrobiły bezpośrednio dla mnie. 

wtorek, 1 grudnia 2015

O GPW, nowej pozycji na forex i lokacie na 3,5%

W poniedziałek pomyślnie załatwiłem sprawę związaną z wypłatą pieniędzy z tytułu upadłości SK Banku. O ile poprzednio (przy SKOK Wołomin) w PKO BP trwało to prawie godzinę – panie najpierw się uczyły procedury, a potem nie mogły mnie znaleźć w systemie (przyprawiając mnie o lekki stres), to w BZ WBK wszystko zajęło 5 minut. No ale wracamy do tematów forexowych. Ostatnich parę miesięcy nie zawierałem żadnych transakcji – byłem zajęty tradycyjnymi biznesami, ale też nie widziałem żadnych „super okazji”. A jak wielokrotnie podkreślam nie oto chodzi żeby grać, tylko żeby wygrać (choć nie jest to łatwe).

poniedziałek, 5 października 2015

Jesień idzie, nie ma na to rady; czyli podsumowanie III kwartału

Zanim przejdę do szczegółowych podsumowań, będzie trochę filozoficznie. Pod koniec września wyrwałem się z domu na rejs po naszym zimnym Bałtyku. Tego typu wyjazdy, kiedy jest się odizolowanym od świata zewnętrznego (komórka nie ma zasięgu:) dają dużo satysfakcji i okazji do przemyśleń. Kiedy pogoda się psuje, a większość załogi choruje - wtedy tylko od doświadczenia i nabytych umiejętności zależy bezpieczeństwo własne i innych osób. Ale przynajmniej człowiek czuje, że żyje. Dodatkowo, słuchając problemów i zwierzeń pozostałych kompanów tej wyprawy, można nabrać nowego spojrzenia na tykający zegar. Kolejne 10 lat życia to nie parę tysięcy dni. To tylko 10 wigilii z rodziną, 10 urodzin i kilkanaście fajnych wyjazdów (urlopów). Tak więc starajmy się wykorzystywać ten przywilej bycia istotą rozumną i dobrze wykorzystujmy dany nam czas. Ech, zawsze po tego typu wypadach wpadam w melancholijny nastrój...

czwartek, 3 września 2015

Uff, jak gorąco

U nas upały się kończą, ale na giełdach cały czas gorąco. Kto brał pozycje krótkie na indeksy akcyjne jest po właściwej stronie barykady. No i szklana kula się nie myliła. Kształtująca się od przeszło pół roku formacja odwrócenia trendu na S&P500 pokazała swoją silę. Trzy dni wystarczyły na wyzerowanie wzrostów tego indeksu od początku roku. Jeszcze przez chwilę wydawało się, że jak zawsze amerykanie wyciągną indeksy i negatywny obraz zostanie zamazany, ale chyba nic z tego. Zanim spróbujemy przewidzieć co będzie dalej, jeszcze parę słów o bieżącej sytuacji.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Ameryka na zakręcie, co z nami będzie…

Po przeszło półrocznej konsolidacji na amerykańskim indeksie S&P500 mamy wyraźnie wyjście dołem. Czy jest to zapowiedź zmiany trendu i rozpoczynamy nową bessę? Jak spadki w Ameryce przełożą się na nasz rodzimy rynek, który od ponad pięciu lat ma awersję do wzrostów? Zajrzyjmy na chwilę w szklaną kulę…

poniedziałek, 27 lipca 2015

Ameryka po drugiej stronie lustra

Kiedy skończyła się paroletnia hossa na polskich akcjach w 2007 roku dotarło do mnie, że dotychczasowe sukcesy na giełdzie są efektem przypadku (małpa też by zarabiała kupując akcje), a nie jakichkolwiek umiejętności. Zacząłem poznawać nowe instrumenty (na przykład kontrakty WIG20) i boleśnie się przekonałem jak trudna jest to gra (wpis tutaj). Dało to dalszy impuls do dokształcania się w tym zakresie, a uczyć ciekawych rzeczy zawsze lubiłem. W jednym ze standardowych podręczników do analizy technicznej była mowa o odwracaniu wykresów w celu zwiększenia prawdopodobieństwa prawidłowego rozpoznania domniemanej formacji.