Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lokaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lokaty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 listopada 2016

Forex, GPW i lokaty, czyli zmiany w portfelu przed końcem roku

Lokaty

Najpierw krótko o lokatach. Generalnie cały czas udaje mi się utrzymać oprocentowanie na poziomie 3% i więcej (przejściowo, kiedy nie mam atrakcyjnej oferty lokaty, to korzystam z konta oszczędnościowego w Lionsbanku ze stawką 2,7%). Co prawda na te trzy procent trzeba polować, ale okazji nie brakuje (czasami warto wykazać się własną inicjatywą). Ostatnio skończyła mi się lokata w SKOK Nike, a próba rozmowy z „panią w okienku”, o kontynuacji na takich samych warunkach, nie dała rezultatu (oferowano mi 2,3% w ramach przedłużenia). Ale trochę już specyfikę SKOKów poznałem, więc napisałem pismo do zarządu. Ten zaś przychylił się do mojej propozycji i mam kolejne sześć miesięcy na 3%.

sobota, 17 września 2016

Szukajcie a znajdziecie, czyli rachunek oszczędnościowy na 2,7% bez limitów

Wrzesień to kolejna fala drastycznych obniżek oprocentowania lokat i kont oszczędnościowych. Dotychczasowe najlepsze depozyty są obniżane o średnio 0,5%. Konto Zośka Pro z efektywną stawką 2,7% też będzie tylko do końca października. Neobank nawet obniżył oprocentowanie lokat dla nowych klientów do 2,2%. W SKOKach wiadomo – jesień, więc dożynki na ukończeniu. Oj ciężkie czasy dla „lokatowców” nastały. Tak więc znowu trzeba było ruszyć na poszukiwania sensownej oferty, zgodnie z hasłem szukajcie a znajdziecie.

wtorek, 12 lipca 2016

Czym się różni optymista od pesymisty, czyli podsumowanie II kwartału

Drugi kwartał za nami, tak więc pora na podsumowania. Są one o tyle ważne, gdyż dzięki nim możemy z perspektywy czasu dostrzegać zarówno nasze dobre jak i złe posunięcia. Warto zderzyć rzeczywiste wyniki z przyjętymi założeniami i na tej podstawi wyciągać wnioski na przyszłość. Mi tego typu działania znacznie pomagają w życiu, gdyż jako niepoprawny optymista często zbyt subiektywnie podchodzę do wielu rzeczy. A propos patrząc na naszą giełdę przypominam sobie stary kawał „z brodą” – czym się różni pesymista od optymisty. Pesymista mówi, że już gorzej być nie może, a optymista… może, może:)

piątek, 11 marca 2016

Lokata na 3,5% oraz jak „zhakować” system (edukacji)

Jak wiadomo o dobre lokaty coraz trudniej. Dobre - czyli bez haczyków, limitów, czy innych udziwnień trudnych do spełnienia (no i jako tako oprocentowane). Ponieważ Komisja Nadzoru Finansowego zakończyła (o tydzień przedwcześnie:) zakładaną przeze mnie w marcu zeszłego roku roczną lokatę na 4% w SKOK Kasa Polska, to musiałem znaleźć kolejne miejsce na ulokowanie tych środków. Ponieważ góry (dobre lokaty) do Mahometa już nie przychodzą, to Osiołek musiał pójść do góry - a konkretnie na piąte piętro, gdzie mieści się oddział inwestycyjny banku BGŻ Optima. 

środa, 17 lutego 2016

GPW, forex i pomyłek bankowych końca nie widać

Dziś o nowej (starej) pozycji na forex, zestawienia pozycji na GPW oraz ciąg dalszy ciekawostek o lokatach bankowych.

Forex

Cena surowca amerykańskiego gazu ziemnego na dobre zagościła przy poziomach dwa dolary i niżej. Jeszcze parę miesięcy temu wartość ta wydawała się mało prawdopodobna - ale własnie przy tych poziomach zakładałem zajęcie pozycji. No ale po tym co się wydarzyło na ropie w ostatnim czasie jeszcze mocniej widać, że są rzeczy o których się analitykom nie śniło. Dla spekulanta kolejny wniosek: a) nikt nie zna przyszłości; b) zawsze rozważ wariant skrajnie negatywny. To co kiedyś mogło by się wydawać super okazją dziś już nią nie jest. Ja jednak zgodnie z wcześniejszymi złożeniami zająłem niedużą pozycję długą na natura gas.



O ile dalsze duże spadki są już chyba mało prawdopodobne, to całkiem możliwa jest długa konsolidacja przy tych poziomach cenowych. Wtedy też koszta związane ze zmianami serii kontraktów (contango) zjedzą mój depozyt i pozycja zostanie zamknięta ze stratą, pomimo tego, że na wykresie cena może być nawet wyższa od ceny otwarcia pozycji.

GPW

Cały czas jako najlepszą inwestycję „agresywną” obstawiam naszą rodzimą giełdę (w związku z tym moje zaangażowanie w tym roku na forex będzie na pewno dużo mniejsze - kwestia ryzyka). Przez ostatnie miesiące kupowałem wg mnie niedowartościowane akcje spółek dywidendowych (z horyzontem czasowym powyżej jednego roku). Na razie wszystko zgodnie z oczekiwaniami. Po dzisiejszej sesji zysk/strata portfela akcji oscyluje wokół zera. Zestawienie nie uwzględnia jednak dywidend wypłaconych w zeszłym roku (Netia i Synthos).



Lokaty i banki

Tutaj jak zwykle. Pewne jak w banku – czyli pilnuj swoich lokat i wartości naliczonych odsetek. Jedna z ostatnich promocji Raiffeisen Polanku obiecywała 4%. Promocja się zakończyła, a promocyjnych odsetek "ani widu ani słychu". Trzy telefony na infolinię nie wystarczyły. Dopiero stosowne pismo wywołało reakcję banku i wypłatę brakujących pieniędzy przez naszą instytucję zaufania publicznego.


Mój sposób na „pomyłki” bankowe to prosty arkusz Excela. Notuje w nim wszystkie zakładane lokaty wraz z przewidywanymi odsetkami i datą wygaśnięcia. To pozwala na szybką weryfikację właściwej kwoty odsetek (w dniu zakończenia).

I czarny humor na koniec

Za chwilę mamy pewnie kolejną upadłość skoku. W kolejce czeka Kasa Polska. Mam tam jeszcze lokatę na 4%, która wygasa na początku marca. Ale zgodnie z zapowiedzią KNFu pieniądze prawdopodobnie odbiorę w PKO lub BZWBK:) - co nie jest takie złe, bo w tym skoku jest spora prowizja od przelewów, a jak będzie upadłość to transfer będzie darmowy. 

wtorek, 1 grudnia 2015

O GPW, nowej pozycji na forex i lokacie na 3,5%

W poniedziałek pomyślnie załatwiłem sprawę związaną z wypłatą pieniędzy z tytułu upadłości SK Banku. O ile poprzednio (przy SKOK Wołomin) w PKO BP trwało to prawie godzinę – panie najpierw się uczyły procedury, a potem nie mogły mnie znaleźć w systemie (przyprawiając mnie o lekki stres), to w BZ WBK wszystko zajęło 5 minut. No ale wracamy do tematów forexowych. Ostatnich parę miesięcy nie zawierałem żadnych transakcji – byłem zajęty tradycyjnymi biznesami, ale też nie widziałem żadnych „super okazji”. A jak wielokrotnie podkreślam nie oto chodzi żeby grać, tylko żeby wygrać (choć nie jest to łatwe).

poniedziałek, 23 listopada 2015

Jeszcze parę słów o SK Banku, KNF oraz o nowej lokacje 3,25%

Nie milkną echa upadłości SK Banku. Czy organy kontrolujące sektor bankowy działały prawidłowo? Wszak to nie SKOK tylko bank, który pod nadzorem KNF'u jest od lat. KNF w ramach pokazania poprawności swoich działań opublikował dziś (tj. 23 listopada 2015r.) "Harmonogram działań UKNF wobec Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie". Pełna wersja tego dokumentu jest dla zainteresowanych dostępna tutaj: http://www.knf.gov.pl/Images/HARMONOGRAM_SBRzR_21_11_2015_tcm75-43598.pdf.

sobota, 21 listopada 2015

SK Kupa, czyli przedwczesne zakończenie lokat na 4,2%, oraz parę słów o BFG.

No i stało się. Po paru miesiącach od wprowadzenia zarządu komisarycznego do SK Banku, KNF ogłasza upadłość tej instytucji. Smutek z tego powodu jest wieloraki. Po pierwsze przedwcześnie kończą swój żywot moje najlepsze lokaty – 4,2%; z miesięczną kapitalizacją odsetek (co jeszcze, choć nieznacznie, podnosiło oprocentowanie). Po drugie miały one trwać do początku roku 2017, co w perspektywie potencjalnych dalszych obniżek stóp procentowych w Polsce, przez co najmniej kolejny rok gwarantowały super zyski na tle innych bezpiecznych inwestycji. Po trzecie kończy się na jakiś czas era lokat jako sposobu oszczędzania i inwestowania - za chwilę oferty 2% będą rarytasem. Po czwarte upada tym razem już nie skok, a bank. Co prawda dość mały, ale to kolejna poluzowana cegła w murze zaufania do instytucji finansowych jako całości. Warto teraz pokusić się o kolejne wnioski na przyszłość:

środa, 28 października 2015

Kolejny nadzorca w SKOKu i nowa lokata na 3,5%

W ramach trwającej operacji uzdrawiania SKOKów dziś KNF wprowadziła zarządcę komisarycznego do kolejnego z nich – SKARBIEC. Smaczku w tej sytuacji dodaje fakt, że w głosowaniu w sprawie tej decyzji 6 członków KNF opowiedziało się za ustanowieniem zarządcy, natomiast przedstawiciel prezydenta wstrzymał się od głosu:) Jak pisałem wcześniej, do czasu zakończenia działań naprawczych nie zakładam kolejnych lokat w tych instytucjach, pomny wcześniejszych doświadczeń – operacja się udała, pacjent zmarł – a ja odbierałem pieniądze w ramach bankowego funduszu gwarancyjnego. Niby nic strasznego, ale zawsze jakiś stres był i nie będę sobie fundował kolejnych (zwłaszcza że skończyło się skokowe eldorado lepszej od bankowej oferty depozytowej).

poniedziałek, 5 października 2015

Jesień idzie, nie ma na to rady; czyli podsumowanie III kwartału

Zanim przejdę do szczegółowych podsumowań, będzie trochę filozoficznie. Pod koniec września wyrwałem się z domu na rejs po naszym zimnym Bałtyku. Tego typu wyjazdy, kiedy jest się odizolowanym od świata zewnętrznego (komórka nie ma zasięgu:) dają dużo satysfakcji i okazji do przemyśleń. Kiedy pogoda się psuje, a większość załogi choruje - wtedy tylko od doświadczenia i nabytych umiejętności zależy bezpieczeństwo własne i innych osób. Ale przynajmniej człowiek czuje, że żyje. Dodatkowo, słuchając problemów i zwierzeń pozostałych kompanów tej wyprawy, można nabrać nowego spojrzenia na tykający zegar. Kolejne 10 lat życia to nie parę tysięcy dni. To tylko 10 wigilii z rodziną, 10 urodzin i kilkanaście fajnych wyjazdów (urlopów). Tak więc starajmy się wykorzystywać ten przywilej bycia istotą rozumną i dobrze wykorzystujmy dany nam czas. Ech, zawsze po tego typu wypadach wpadam w melancholijny nastrój...

wtorek, 11 sierpnia 2015

Kolejne stacje nadają sygnał, czyli co ma indukcja matematyczna do naszego portfela

Człowiek sobie spokojnie wypoczywa na urlopie, a tu raz po raz mamy informację o nadzorcach komisarycznych w kolejnych skokach (Skok Rafineria, Kasa Polska i inne). Żeby było "śmiesznej" w większości tych instytucji posiadam lokaty, co jest niewątpliwie lekko irytujące i stresujące. Przekleństwo jakieś czy co? Tak czy inaczej trzeba się pochylić nad tym tematem. Dziś zaś KNF weszła do matecznika zła:) czyli do Wołomina. Po raz pierwszy od wielu lat komisja nadzoru wprowadza zewnętrzny zarząd do banku, a nie do skoku (spółdzielczy bank w Wołominie - SK Bank). Niestety w tych czasach trzeba mieć na uwadze, że czym atrakcyjniejsza oferta depozytowa, tym większe ryzyko tego, że bank/skok posiada niewystarczające wskaźniki płynnościowe. Dlatego też KNF "wybiera" instytucję w których mam lokaty - pewnie były w najgorszej kondycji finansowej. Teoretycznie ponieważ państwo polskie gwarantuje wszystkie depozyty do 100 tys. euro, bez wnikania w poziom ryzyka kredytowego banku/skoku, to nie ma się czego obawiać i należy wybierać te z najlepszą ofertą. Chyba, że...

piątek, 24 lipca 2015

Prowadzenie otwartej pozycji i nowa lokata

Zanim w dalszej części wpisu przejdę do zajętej dwa dni temu nowej pozycji, parę słów o korelacji giełdy warszawskiej i amerykańskiej. Przez większość mojego "życia giełdowego" oba te rynki były mocno skorelowane. Po kryzysie w roku 2007, który wg mnie jest swoistym katalizatorem gospodarki opartej na długu, obserwujemy coraz większy "rozjazd" tych indeksów. Stan ten dobrze pokazuje jak na wyceny różnych rynków (i poszczególnych spółek) duży wpływ maja emocje, a nie fundamenty. Dlatego też praktycznie nic nie wnoszą do moich decyzji inwestycyjnych przeróżnej maści analitycy i mądrzy doradcy. Nie będę rozpisywał się dlaczego wg mnie taki stan rzeczy ma miejsce - z punktu widzenia gracza ważne jest tylko to, że nie przeszkadza mi obecnie jednoczesne kupowanie wyselekcjonowanych spółek na GPW i sprzedawanie indeksu S&P500.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Podsumowanie pierwszego półrocza – portfel agresywny i pasywny

Od początku roku kalendarzowego szczegółowo opisuję swoje transakcje zawierane na giełdzie i forex, jako główny temat bloga. Chcę przez to realizować dwa cele: pierwszy to samodoskonalenie się jako spekulant; drugi to pokazanie jak grać, żeby nie zrobić sobie krzywdy finansowej, a jeśli się uda to zarabiać pieniądze. Pod koniec drugiego kwartału czas na kolejne podsumowania zysków i strat. Pierwsze takie zestawienie opublikowałem po I kwartale – teraz za mną już pół roku tego ekshibicjonizmu finansowego. Wszystkie transakcje starałem (i będę się starał) przedstawiać jeszcze przed ich zawarciem lub tuż po, tak żebym z każdej musiał się rozliczyć (niezależnie od osiągniętego efektu). W każdym przepadku (z jednym wyjątkiem) po informacji na blogu można było jeszcze przez co najmniej parę dni zawrzeć przedstawianą transakcję w korzystniejszych cenach. Jedynym odstępstwem była turecka lira i jej chwilowe osłabienie po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów. Kurs w parę godzin później zaczął się umacniać i nie wrócił do poziomu mojego otwarcia. Sytuację tą opisywałem we wcześniejszym poście. Tak więc wszystkie transakcje z I i II kwartału znajdują swoje podsumowania w tabelach poniżej.

środa, 13 maja 2015

Gaz, GPW, lokaty i inne inwestycje, czyli kolejne relokacje środków

Gaz pomimo, że cięższy od powietrza, dość szybko pofrunął do góry zgodnie z rozwojem scenariusza pozytywnego. Wzrost o kilka ładnych procent instrumentu bazowego przy dźwigni 1:200 przekłada się na setki procent wzrostu wartości depozytu; ale na razie nie zamykam pozycji licząc na kontynuację trendu. Ta pozytywna zmiana notowań natural gas pozwoliła na dwie rzeczy: a) ustawienie stop loss na poziomie wejścia, b) wycofanie dodatkowych środków z rachunku, które miały mnie zabezpieczać przed wyrzuceniem z rynku (w przypadku dalszych spadków notowań).

niedziela, 26 kwietnia 2015

Uwaga gaz- grozi wybuchem; czyli o sprzedaż akcji i zakupie surowców

W piątek zdecydowałem się na sprzedaż wszystkich zakupionych wcześniej rodzimych akcji na GPW. Pomimo, że wszystko ładnie rosło i nie było żadnych merytorycznych przesłanek do takiego działania, musiałem jednak podjąć taką decyzję. Gdybym nie miał ciekawszych pomysłów, to założył bym zlecenia zabezpieczające na poziomie wejścia w walory Ursusa, Synthosu oraz PKOBP i czekał jak się sytuacja będzie dalej rozwijać. Dlaczego zdecydowałem się na takie działania? Oto wyjaśnienie:

1. Na giełdzie obracając akcjami spółek (bez dźwigni finansowej) nie zarobię dużych pieniędzy. Nawet jeżeli giełda by urosła (w tym moje akcje) o kolejne 20%, to mój zysk by oscylował w okolicy 30 tys. złotych - przy założeniu maksymalnej pozycji na jaką mogę sobie pozwolić stosując rozsądną dywersyfikację kapitału.

2. W tym roku handlując na GPW zarobiłem niecałe 20 tys. złotych zgodnie z wcześniejszymi zestawieniami oraz piątkową sprzedażą posiadanych akcji.

Synthos



Ursus



PKOBP



Podsumowanie od początku roku (warto zwrócić uwagę na realną prowizję od obrotu akcjami, która w moim przypadku wyniosła ok. 10% w relacji do zysku)




3. Wzrosty na naszej giełdzie są jakieś takie niemrawe, a obroty mizerne. Nie wygląda to na wejście kapitału zagranicznego. Bardziej na inwestycje rodzimych inwestorów pod oczekiwania, że tenże kapitał wreszcie u nas zawita i rozpocznie hossę analogiczną do amerykanów oraz europy zachodniej (stymulowaną głównie dodrukiem pieniędzy). Żeby usprawiedliwić intuicję szczyptą profesjonalizmu - można powiedzieć, że realizuję strategię "Sell in May and go away":)

4. Teraz najważniejsze! Wypracowany zysk pozwoli mi na bezpieczne otwarcie pozycji na której mam szansę zarobić więcej - zakup kontraktu na amerykański gaz ziemny. Wcześniej pisałem, że liczę jeszcze na dalsze spadki. Intuicja podpowiada, że tak się stanie, a analiza czasowa zaś, że lokalny dołek już za nami. I co tu mądrego wymyślić? Dzięki sprzedaży akcji mogę już teraz zająć pozycję, co prawda dwukrotnie mniejszą od zakładanej, ale spadek ceny gazu do 2 dolarów za "stopę sześcienną" jest dla mnie bezpieczny. To znaczy potencjalna strata nie przewyższy wcześniej wypracowanego zysku, zgodnie z niżej opisaną dewizą.

Tak więc od piątku mam otwartą długą pozycję na "natural gas future"; 0,5 lota; dźwignia 1:200



Na koniec parę słów jeszcze o bezpieczeństwie zarządzania środkami w odniesieniu do inwestycji kapitałowych. Podstawowym moim założeniem jest ograniczenie potencjalnej rocznej straty do 0! Ładnie brzmi, ale jak to możliwe? Dzięki stosowaniu dźwigni finansowej wystarczy tylko mała część kapitału (np. 1/100) aby uzyskać ten sam efekt, jak przy inwestycjach bez "lewara". Pozostałą część gotówki możemy lokować w bezpieczny sposób (szerzej o dźwigni we wcześniejszym wpisie). Dla uproszczenia przyjmijmy, że nasza inflacja wynosi rocznie 0%. Obecnie ta podawana przez GUS jest ujemna, ale warto pamiętać, że ta oficjalna może się nijak nie mieć do inflacji/deflacji związanej z naszym życiem. Wracając do tematu. Jeżeli do tego momentu mam gotówkowy zysk w wysokości ok. 20 tys. złotych (wypracowanych na GPW), a dodatkowo w roku 2015 zyski z lokat wyniosą np. drugie tyle, to do końca roku mogę stracić 40 tys. złotych i zamknąć rok na 0 (inflację pomijam zgodnie z powyższym). Licząc w ten sposób jestem w stanie dość dokładnie określić poziom ryzyka, wielkość i rodzaj otwieranych pozycji. Dlatego wolałem teraz sprzedać akcje na GPW, gdyż to działanie pozwoliło mi na zakup amerykańskiego gazu oraz dalsze utrzymywanie otwartej pozycji "krótka-długa" na złoto i platynę.  

czwartek, 9 kwietnia 2015

Poświąteczne porządki, zakupy i lokaty

Dziś krótko o bieżących działaniach w temacie lokowania gotówki. 

Lokaty:
Pomimo pewnej odległości do najbliższej placówki Skok Rafineria, oprocentowanie stałe 4% miało zbyt dużą silę przyciągania. Ciągło mnie i ciągło, aż przyciągło. Lokata na 9 miesięcy założona. Panie miłe, a tematem przewodnim rozmowy podczas zakładania lokaty - nagonka na skoki.

Forex:

wtorek, 31 marca 2015

I Kwartał podsumowanie finansowe, czyli o czym pisać jak się ma zakwasy po półmaratonie

Za mną pierwszy pełen kwartał roku pańskiego 2015, w którym zacząłem publicznie opisywać moje transakcje na giełdzie i rynku forex. Jest to m.in. kolejny etap pracy nad samym sobą w celu osiągnięcia lepszych wyników finansowych i nie tylko. Nie będę się wdawał się w szczegóły aspektów psychologicznych, ale wg mnie są one niezmiernie ważne w osiągnięciu sukcesu na rynku i ten blog ma mi w tej dziedzinie pomagać. Tak więc od początku roku już nie jestem wyłącznym cenzorem swoich transakcji. Mogą być nimi dowolne osoby czytające bloga. Wszystkie pozycje staram się opisywać jeszcze przed ich otwarciem, lub tuż po, tak żeby uniknąć pokusy selekcji publikacji transakcji zyskownych, a nie stratnych. Jeżeli opisywałem miesiąc temu, kupno jakiś akcji, to nie mogę ich pominąć w zestawieniu parę miesięcy później, bo wyjdę na osła! Upsss, osłem już jestem, to może jeszcze raz: ...bo wyjdę na wałacha:)

wtorek, 24 marca 2015

Kolejne zakupy i stajenne ploteczki (z aktualizacjami)

Co do lokat w bankach i nie tylko, to jak wiadomo, trwa systematyczne obniżanie ich oprocentowania. Jutro niestety dołączy do tego grona SK Bank, który ma jedną z lepszych ofert w tej dziedzinie. Wróble ćwierkają, że obniżka będzie między 0,4 a 0,5 punktu procentowego, z czego oprocentowanie moich lokat rentierskich ma spaść do 4,2%. To i tak nadal super oferta w porównaniu do reszty stawki, więc nie jest źle. Z innych dostępnych okazji - 4% z dość dużym limitem kwotowym (100 tys. złotych) możemy do końca marca uzyskać zakładając na dwa miesiące lokatę "Okrągła Czwórka" w Getin Banku. Lokatę trzeba założyć za pośrednictwem Open Finance (wymagana wizyta w oddziale). 

piątek, 13 marca 2015

Nie spij bo Cię okradną, czyli o pieniądzach pewnych jak pomyłki w banku

Dziś parę słów o moich doświadczeniach z różnymi firmami zajmującymi się finansami i nie tylko. Moi rodzice traktowali banki jako instytucję zaufania publicznego. Porada doradcy bankowego była rzeczą świętą, a proponowane usługi i produkty najlepsze na rynku. Ja zaś już taki ufny nie jestem. Wraz z dorastaniem w biznesie i świadomym zarządzaniem własnymi finansami zacząłem prowadzić różne szczegółowe zestawienia kosztów i przychodów. Nauczyłem się tego w ramach edukacji giełdowej, gdzie prowadzenie dziennika transakcji umożliwiało twardą ocenę własnych sukcesów i porażek. Bez tego pewnie nie zdawał bym sobie sprawy ile na początku tej zabawy straciłem pieniędzy i nie nauczył bym się nim prawidłowo zarządzać. Doświadczenie to przeniosłem na pozostałą sferę biznesową, w tym na monitorowanie operacji bankowych. I tu już po krótkim czasie spotkała mnie pewna konsternacja. 

środa, 11 marca 2015

4% rzutem na taśmę i wskakujemy do JSW Express

Uff... Z lokatami ostatnio jak w filmie sensacyjnym. Wczoraj zakładałem lokatę na 4%, a dziś już wszystko o 0,5% punktu niżej i pozamiatane. Na szczęście oprocentowanie stałe to stałe i tym razem kto szybszy ten lepszy. Oczywiście zaznaczam, że piszę o lokatach bez haczyków, czy ograniczeń kwotowych. Naturalnym ograniczeniem górnym jest limit BFG czyli 100 tyś euro. Jeżeli poświęcam czas - minimum kilka godzin w miesiącu na wynajdywanie super lokat, chodzę do oddziałów i załatwiam formalności, to docelowo muszę przeliczyć oczekiwany zysk. (np. w odniesieniu do poświęconego czasu).